Jesteś tutaj

Jedzenie online coraz popularniejsze – Łukasz Zymiera, Młodszy Zarządzający Caspar AM dla gazety Parkiet

02.02.2018
Łukasz Zymiera

jedzenie online

Powszechność dostępu do Internetu i smartfonów niewątpliwie zmienia przyzwyczajenia oraz sposoby zaspokajania naszych potrzeb. Coraz chętniej decydujemy się na zakupy w Internecie zamiast odwiedzania galerii handlowych, a rezerwacji hotelu dokonujemy w szybki i prosty sposób poprzez takie aplikacje, jak np. booking.com, odchodząc od kontaktu telefonicznego z hotelową recepcją. Ale ogromne zmiany w ostatnim czasie przechodzi przede wszystkim branża gastronomiczna. Zamiawianie jedzenia na wynos staje się bardziej powszechne, a Internet zaczyna wypierać potrzebę dzwonienia do restauracji.

Wzrost popularności zamawiania z dostawą do domu wynika przede wszystkim z chęci oszczędzenia czasu na przygotowaniu jedzenia oraz szerszej oferty restauracji, gdzie większość osób znajdzie coś dla siebie. Nawet największe sieci restauracji szybkiej obsługi, jak McDonald’s czy KFC, wychodzą naprzeciw oczekiwaniom konsumenta i umożliwiają zamawianie z dostawą, również poprzez Internet.

Trendy na rynku gastronomicznym zostały wykorzystane przez platformy do zamawiania jedzenia online. Z jednej strony oferują konsumentom szeroki wybór dań z dowozem, a z drugiej umożliwiają restauracjom dostęp do ogromnej bazy potencjalnych klientów. Przez lata w wielu krajach powstało nawet kilka serwisów do zamawiania jedzenia online, ale obecnie na rynku możemy wyróżnić czterech głównych graczy, którzy otwierali portale na kolejnych rynkach lub przejmowali istniejące już serwisy. Pod względem liczby krajów oraz obsługiwanych zamówień największą firmą jest niemieckie Delivery Hero, działające na 42 rynkach, głównie w Europie, Bliskim Wschodzie i Azji. Za nim plasuje się Just Eat, lider w 12 krajach, dla którego największym rynkiem jest Wielka Brytania. Holenderskie Takeaway.com operuje na 10 rynkach i jest właścicielem m.in. Pyszne.pl. Czwartym graczem jest Grubhub, który prowadzi działalność w USA. Na znaczeniu zyskują także platformy, które oprócz pośrednictwa oferują dowóz do klienta restauracjom bez własnej floty, jak np. Uber Eats czy Deliveroo.

Rynek zamawiania jedzenia na wynos cechuje niska penetracja jeśli chodzi o kanał online, który stanowi około 25% w krajach rozwiniętych i zaledwie 5% na rozwijających się rynkach. Na tym tle wyróżnia się Wielka Brytania, gdzie około połowy zamówień jest dokonywanych przez Internet. Nie dziwi zatem tempo wzrostu wspomnianych czterech największych graczy online, którzy w ostatnich kwartałach zwiększyli przychody średnio o prawie 50% rok do roku.

Dynamiczny wzrost skali działalności oraz perspektywy rozwoju znajdują odzwierciedlenie w kursach notowanych spółek. Just Eat, Takeaway.com i Grubhub w ciągu ostatniego roku dały zarobić swoim akcjonariuszom ponad 60%, a cena akcji debiutującego Delivery Hero w czerwcu 2017 roku jest wyżej o prawie 40% względem ceny z IPO.

Łukasz Zymiera, Młodszy zarządzający Caspar Asset Management SA