Jesteś tutaj

Strategia Akcji Spółek Strefy Euro - październik 2017

09.11.2017
Błażej Bogdziewicz

Błażej Bogdziewicz, zarządzający Strategią Akcji Spółek Strefy Euro:

Strategia Akcji Spółek Strefy Euro odnotowała w październiku br. wzrost o 3,15%, wobec wzrostu benchmarku w tym okresie o 1,02%. W ramach Strategii aktywa w zdecydowanej większości inwestowane są w spółki z krajów Strefy Euro, ale możliwe są także inwestycje w innych państwach europejskich. Stopa zwrotu za ostatnie dwanaście miesięcy wyniosła 45,65%, podczas gdy benchmark w tym czasie wzrósł jedynie o 21,33%. Bardzo dobry wynik względem benchmarku wynikał m.in. z dobrego wyboru spółek oraz wysokiego zaangażowania w spółki z sektorów, w których obserwujemy mocne i pozytywne trendy, czyli na przykład oprogramowanie dla przedsiębiorstw, e-commerce i produkcja półprzewodników.

Prezydent Donald Trump nominował na stanowisko przewodniczącego FED-u Jerome’a Powella, który jest obecnie członkiem Zarządu Rezerwy Federalnej. Rynki nominację przyjęły dobrze. Jerome Powell dotychczas głosował zawsze tak samo, jak ciesząca się dużym uznaniem inwestorów odchodząca szefowa FED-u, Janet Yellen. Jego pozycja będzie jednak prawdopodobnie słabsza niż poprzednich szefów Rezerwy Federalnej. Jerome Powell nie jest bowiem ekonomistą, ale prawnikiem, znanym z dążenia do poszukiwania konsensusu.

Opublikowane dotąd wyniki spółek w USA, Europie i Japonii z reguły były lepsze od oczekiwań analityków i lepsze niż w roku ubiegłym. Zyski spółek wzrosły rok do roku o blisko 8% w USA, 11% w Europie i 16% w Japonii. Nie licząc spółek z branży naftowej w USA i Europie, najwyższe tempo wzrostu zysków było w spółkach z sektora technologii informacyjnych, a w Japonii z sektora przemysłowego.

Dane płynące z gospodarki światowej wskazują na wciąż poprawiającą się dobrą koniunkturę. Wskaźnik PMI dla globalnego przemysłu osiągnął poziom 53,5 punktu i był to najwyższy wzrost od sześciu lat. Nominalny wzrost PKB w trzecim kwartale przyspieszył zarówno w Strefie Euro, jak i w USA. Rok do roku osiągnął tempo 4,3% w przypadku Strefy Euro oraz 4,1% w przypadku gospodarki amerykańskiej.

Mimo poprawiającej się koniunktury polityka banków centralnych pozostaje bardzo akomodacyjna. Zarówno Europejski Bank Centralny, jak i Bank Japonii, nie tylko nie zamierzają w najbliższym czasie podnosić stóp procentowych, ale zapowiadają dalsze zakupy aktywów finansowych, a w przypadku Japonii również akcji. FED, jak wiemy, zaczął podwyżki stóp, ale jak na razie czynił to bardzo ostrożnie.

Taka polityka banków centralnych stoi za ciągłym spadkiem rentowności na rynku obligacji korporacyjnych (co wynika ze wzrostu cen tych obligacji). Średnia rentowność obligacji wysokiego ryzyka wchodzących w skład indeksu BofA Merrill Lynch Euro High Yield Index osiągnęła ostatnio poziom ok. 2%. Warto pamiętać, że w czasie obu ostatnich kryzysów, czyli w latach 2000 i 2008, tego typu obligacje osiągały rentowności przekraczające 20%. Powtórzenie się takiego scenariusza oznaczałoby straty wyraźnie przekraczające 50%. Co ciekawe, nie brakuje inwestorów gotowych ponieść tego typu ryzyko dla rentowności około 2% i to przy założeniu, że żaden z emitentów obligacji nie zbankrutuje.