Caspar Akcji Europejskich

Inwestuje na rynkach europejskich.

Więcej: Caspar Akcji Europejskich



Caspar Stabilny

Ogranicza zmienność, inwestuje globalnie, stabilny wzrost w długim terminie.

Więcej: Caspar Stabilny

Strategia Akcyjna
Środkowej i Wschodniej Europy

Koncentruje się na rynkach akcyjnych Środkowej i Wschodniej Europy.

Więcej: MASIW

Strategia Zrównoważona
Środkowej i Wschodniej Europy

Inwestycje w regionie przy założeniu średniego ryzyka inwestycyjnego.

Więcej: MZSIW

Strategia Stabilnego Wzrostu
Środkowej i Wschodniej Europy

Inwestycje w regionie przy założeniu małego ryzyka inwestycyjnego.

Więcej: MSWSIW



Strategia
Akcji Skoncentrowanych

Koncentruje się na mniejszej liczbie starannie wyselekcjonowanych papierów.

Więcej: MAS



Strategia
Akcji Spółek Stefy Euro

Celem inwestycyjnym jest uzyskanie długoterminowej rentowności portfela.

Więcej: MASSE



Strategia Stabilnego Wzrostu
Akcji Skoncentrowanych

Podstawowym kryterium wyboru lokat jest analiza fundamentalna.

Więcej: SMSWAS



Strategia Akcyjna
USA

Koncentruje się na rynkach Stanów Zjednoczonych (USA).

Więcej: MAUSA



Strategia Zrównoważona
Akcji Skoncentrowanych

Celem inwestycyjnym jest wzrost wartości Portfela i pobicie Benchmarku.

Więcej: SMZAS

tekst alternatywnytekst alternatywny

Kim jesteśmy, jak inwestujemy,
co nas wyróżnia
CZYTAJ >>>

A A A

Elastyczne fundusze są najlepsze

elastyczne fundusze

Rozmowa z Tomaszem Salusem, prezesem Caspar TFI i Krzysztofem Jeske, wiceprezesem Caspar TFI.

– W jakim punkcie rozwoju znajduje się dzisiaj Caspar Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych?

Tomasz Salus: – Zbliżamy się do pierwszego miliarda złotych aktywów. To dużo, ale trzeba pamiętać, że większość tych aktywów jest zgromadzonych w funduszach zamkniętych, a nie otwartych, więc cały czas towarzyszy nam pewien niedosyt. Nasze apetyty nie zostały jeszcze zaspokojone.


– Ale aktywa w subfunduszach otwartych też rosną.

Tomasz Salus: – To prawda. Co więcej, sytuacja na rynku powoduje, że jesteśmy spokojni o ich dalszy wzrost. Trzeba nam cierpliwości i konsekwencji, bo wyniki zarządzania naszych funduszy są bardzo dobre, a to jeden z najważniejszych argumentów dla nowych klientów. Muszę w tym miejscu poczynić pewne zastrzeżenie. O ile patrząc na Caspara TFI od strony aktywów, mamy pewien niedosyt, to już spojrzenie przez pryzmat produktów jest bardzo optymistyczne. Jak wspomniałem, stopy wzrostu wypracowywane przez Caspar Akcji Europejskich, Caspar Globalny i Caspar Stabilny sytuują te fundusze w absolutnej krajowej czołówce, czego dowodem są choćby rankingi cyklicznie przygotowywane na przykład przez „Gazetę Giełdy Parkiet”. Mamy swoją specjalizację, czyli globalne rynki akcji i jesteśmy w tym bardzo dobrzy. Co istotne, inwestujemy na największych i najważniejszych rynkach, co oznacza także większe bezpieczeństwo dla naszych klientów. Po drugie, nie mamy w ofercie niczego, co w dłuższej perspektywie mogłoby stanowić tykającą bombę. Wszystkie rozwiązania, które oferujemy klientom są w pełni transparentne i w pełni płynne. Płynność i transparentność to katechizm Caspara TFI, który jest bardzo solennie przestrzegany, co oznacza również, że na pewno nie będziemy naszych ambicji zaspokajali produktami, które mogłyby narażać klientów na niepotrzebne ryzyko.

Krzysztof Jeske: – Spójrzmy na liczby. W ostatnim dniu lipca 2020 roku nasze aktywa wyniosły 865 mln zł, podczas gdy cztery lata wcześniej było to 108 mln zł. Wzrost w ciągu czterech lat wyniósł więc ponad 700%. A jak się zachował w tym czasie rynek? Jeśli weźmiemy wynik tylko funduszy rynku kapitałowego, to w tym czasie wzrósł on zaledwie o 7,5%. To pokazuje skalę sukcesu Caspara.


– Różnica jest kolosalna.

Krzysztof Jeske: – Kolosalna. Spojrzałem niedawno na stare raporty Izby Zarządzającej Funduszami i Aktywami. Rzuciło mi się w oczy, jak wiele TFI w tym czasie albo całkowicie zniknęło z rynku, albo straciło swoją pozycję. Kiedyś na zgromadzone przez nich aktywa patrzyliśmy z zazdrością, dzisiaj to oni oglądają nasze plecy.


– Niektóre z tych TFI wypadły z rynku lub mocno się skurczyły, bo oferowały produkty, mówiąc najdelikatniej, mało transparentne. Po prostu narażały klientów na straty.

Krzysztof Jeske: – Właśnie, to jest, niestety, charakterystyczna rzecz dla polskiego rynku. W Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych prywatne firmy zarządzające starały się być „świętsze od papieża”, całkowicie transparentne, z wyśrubowanymi standardami ładu korporacyjnego, bo w ten sposób wyróżniały się na tle konkurencji i tym zdobywały rynek. Niestety nie cały polski rynek poszedł tą drogą. Trzeba przyznać, że TFI należące do banków działały u nas w większości przypadków transparentnie, gdy tymczasem kilka prywatnych straciło licencję. My od początku postanowiliśmy iść drogą niezależnych zachodnich firm zarządzających i twardo się tego trzymamy, bo naszym zdaniem to najlepszy, najbardziej skuteczny, sposób wyróżnienia się na rynku. To jest oczywiście w dużym stopniu również zasługa Caspar Asset Management, którego zespół zarządza naszymi funduszami i bardzo dba, aby inwestować wyłącznie w najlepsze spółki, czyli takie, które mają nie tylko duże perspektywy wzrostu, działają w perspektywicznych sektorach, ale są również płynne.


Dlaczego warto się zapisać?

  • Przed innymi otrzymasz powiadomienia o wywiadach z naszymi specjalistami.
  • Będziesz na bieżąco z najnowszymi wpisami z bloga, aktualnościami dotyczącymi spółki i innymi starannie wyselekcjonowanymi materiałami.
  • Będziemy Cię informować o aktualnych promocjach.
  • Nie będziesz otrzymywał niechcianych wiadomości.

Zapisz się do newslettera Caspar!



– Obserwując historię Caspar TFI nietrudno dostrzec, że dość długo szukaliście swojej tożsamości.

Krzysztof Jeske: – I tak, i nie. Jeśli przez tożsamość rozumieć przejrzyste, płynne produkty, to mieliśmy ją od początku i będziemy mieli zawsze. Ale początkowo wykazaliśmy się pewną dozą naiwności. Uważaliśmy, że jeśli mamy takie produkty i bardzo dobre wyniki zarządzania, to szybko znajdziemy się w ofercie wielu dystrybutorów, w tym również banków oraz firm ubezpieczeniowych. Niestety, poza nielicznymi wyjątkami, nie zostaliśmy wpuszczeni do tych sieci, które zresztą cały czas są na rynku dominujące. Zostawmy odpowiedź na pytanie o przyczyny. Naszą ścieżką okazały się produkty dedykowane, przeznaczone dla bogatych klientów, którzy chcą mieć dobrze zarządzany portfel akcji z rynków rozwiniętych oraz skarbowy dług amerykański i polski. Ta ścieżka pozwala nam się szybko rozwijać, co nie znaczy, że zaniedbujemy naszą ofertę dla mniej zamożnych klientów. Przeciwnie, mocno na nią stawiamy i aktywa w tej grupie też szybko rosną, a wyniki zarządzania wypracowywane przez nasze fundusze, co już powiedział Tomasz, są bardzo dobre.


– Wiele polskich TFI bardzo często zmienia swoją ofertę. Caspar TFI jest pod tym względem konserwatywny.

Tomasz Salus: – Nie zgadzam się z tą etykietką. Jesteśmy konserwatywni wyłącznie w naszym podejściu do ryzyka. Jeśli natomiast chodzi na przykład o branże, w które inwestujemy, to już zupełnie nie, bo inwestujemy we wszystkie najnowocześniejsze sektory globalnej gospodarki, w tym między innymi w spółki technologiczne, biotechnologiczne, gamingowe, proekologiczne… W jednym jesteśmy jednak konsekwentni – spółka, w którą inwestujemy pieniądze klientów musi mieć przed sobą dobre perspektywy wzrostu, ale też być ekonomicznie zdrowa i płynna. Jakość ma na rynku kapitałowym kolosalne znaczenie.

Krzysztof Jeske: – Trzeba powiedzieć, że jako Caspar TFI jesteśmy w sytuacji luksusowej, bo mamy za sobą Caspar Asset Management. To ważne, bo jeśli mamy jakąś grupę klientów, która jest zainteresowana na przykład inwestowaniem w spółki biotechnologiczne, to dla takiej grupy zawsze możemy stworzyć, i to się dzieje, usługę zarządzania portfelem. A jednocześnie nie ponosimy, jak inne TFI, ryzyka właściwego dla stworzenia nowego funduszu otwartego. A jeśli ta usługa dobrze funkcjonuje, przynosi inwestorom zyski, to zawsze na jej bazie, bogatsi o kolejne doświadczenie, możemy stworzyć fundusz otwarty.


– Czy wobec tego „ostrożność” będzie dobrym słowem opisującym tożsamość kierowanego przez Was Towarzystwa?

Krzysztof Jeske: – To będzie jedno z takich słów.

Tomasz Salus: – Ono rzeczywiście trafnie opisuje naszą filozofię. Odwołam się do przykładu spółek gamingowych, bo one są dzisiaj na fali i dynamicznie rosną. To jest moda, która budzi duże zainteresowanie inwestorów. Ale czy ta moda długo przetrwa? Jestem sceptyczny, a ten sceptycyzm wynika z długiego doświadczenia na rynku kapitałowym. Niejedną modę już widziałem, a co gorsza widziałem również konsekwencje ulegania takim modom i to zarówno konsekwencje dla TFI, jak i przede wszystkim dla klientów.

Krzysztof Jeske: – Mam podobne zdanie na ten temat. Jak tworzysz fundusz otwarty, to on nie ma ograniczenia czasowego. A tymczasem moda trwa na rynku kapitałowym krótko, rok, czasem dwa, zawsze jest ograniczona w czasie. Przemija, temat przestaje być atrakcyjny, a klienci zostają z funduszem, który nie przynosi zysków. Nam takie podejście nie odpowiada. Fundusze powinny być elastyczne i dawać zarządzającym możliwość wykorzystywania wszystkich rynkowych trendów. W konsekwencji taki model lepiej służy klientom.

Tomasz Salus: – Dwa przykłady, które są dobrą ilustracją tej tezy. W latach 2006-2007 modne było inwestowanie w małe i średnie spółki. Wielu poszło tym tropem i straciło na tym naprawdę duże pieniądze, niektórzy nie wrócili do zainwestowanego wtedy kapitału. Przed Mistrzostwami Europy w piłce nożnej w Polsce modne stały się firmy budowlane i skończyło się podobnie. Fundusze elastyczne, szybko absorbujące trendy rynkowe, to dla klientów rozsądny sposób inwestowania.


– – Caspar TFI zbliża się do symbolicznej granicy miliarda złotych aktywów. Co dalej? Jaki jest plan na najbliższą przyszłość? Jak trafić „pod strzechy”?

Tomasz Salus: – Nie ma w tym żadnej magii, żadnego cudownego lekarstwa. Aby trafić, jak to określiłeś, „pod strzechy”, trzeba się skupić na sieci dystrybucji. To jest nasz plan na najbliższą przyszłość, który zresztą już od pewnego czasu realizujemy.

Krzysztof Jeske: – Wyleczyliśmy się z nadziei wejścia do korporacyjnych sieci dystrybucji. Oczywiście, cały czas staramy się, aby klienci mogli kupić nasze fundusze w bankach i firmach ubezpieczeniowych, ale to nie jest nasz bazowy scenariusz. Tym scenariuszem jest współpraca z niezależnymi dystrybutorami i tu możemy się pochwalić dużymi sukcesami. W ostatnich latach nauczyliśmy się tej współpracy, czego dowodzi przykład Caspara Stabilnego, który w niedługim czasie zwiększył swoje aktywa do ponad 40 mln zł. Do tego cały czas będziemy otwierali nowe Fundusze Inwestycyjne Zamknięte, niedawno udało nam się stworzyć kolejny, a prace nad następnym idą w dobrym kierunku.

Tomasz Salus: – Bardzo chętnie nawiążemy współpracę z bankami i firmami ubezpieczeniowymi, chętnie poddamy się najbardziej szczegółowemu badaniu naszych produktów i procedur, ale naszą przyszłością, a sądzę, że dotyczy to wszystkich niezależnych TFI, są niezależni dystrybutorzy. Z informacji płynących z rynku wynika, że wiele niezależnych TFI doszło do tego samego wniosku i buduje własne sieci dystrybucji. My już znaczną część tej drogi mamy za sobą.

Krzysztof Jeske: – Nie zapominamy też o Internecie. W ostatnich miesiącach dużo inwestujemy w IT. Po pierwsze po to, aby zapewnić naszym klientom bezpieczeństwo, po drugie, aby mogli oni kupować jednostki uczestnictwa w najwygodniejszy i w istocie najbardziej efektywny sposób. Pandemia koronawirusa przyspieszyła pewne trendy, które obserwowaliśmy od dłuższego czasu i nie mamy wątpliwości, że ten kanał sprzedaży będzie w najbliższych latach zyskiwał na znaczeniu. Widzimy to w naszych statystykach.


Rozmawiał Piotr Gajdziński

Podobne wpisy:


Piotr Rojda ze złotym portfelem

TAGI: rynki finansowe,

Simple Share Buttons

Elastyczne fundusze są najlepsze

autor: Piotr Gajdziński czas czytania: 9 min