Jesteś tutaj

Strategia Akcji Spółek Strefy Euro - lipiec 2017

10.08.2017
Błażej Bogdziewicz

Błażej Bogdziewicz

Błażej Bogdziewicz, zarządzający Strategią Akcji Spółek Strefy Euro:

Strategia Akcji Spółek Strefy Euro odnotowała w lipcu br. wzrost o 1,80%, wobec wzrostu benchmarku w tym okresie o 0,99%. W ramach Strategii aktywa w zdecydowanej większości inwestowane są w spółki z krajów Strefy Euro, ale możliwe są także inwestycje w innych państwach europejskich. Stopa zwrotu za ostatnie dwanaście miesięcy wyniosła 35,80%, podczas gdy benchmark w tym czasie wzrósł jedynie o 16,03%. Bardzo dobry wynik względem benchmarku wynikał m.in. z dobrego wyboru spółek oraz wysokiego zaangażowania w spółki z sektorów, w których obserwujemy mocne i pozytywne trendy, czyli na przykład oprogramowanie dla przedsiębiorstw, e-commerce i produkcja półprzewodników.

Dane za pierwsze sześć miesięcy tego roku wskazują, że gospodarka Strefy Euro wzrośnie w tym roku o ponad 2%. Będzie to najlepszy wynik od ostatniego kryzysu finansowego. Aktywność przemysłowa w Strefie Euro mierzona odczytami wskaźnika PMI osiągnęła w lipcu wysoki poziom 56,6 punktów, który jednak był nieco niższy niż w czerwcu (odczyty powyżej 50 punktów wskazują na poprawę koniunktury). Co ważne, poprawa miała miejsce we wszystkich państwach, w tym również w Grecji, gdzie kryzys trwał najdłużej. Wyniki spółek za drugi kwartał były jak dotąd lepsze od oczekiwań i lepsze niż rok wcześniej. Zyski tych spółek ze Strefy Euro, które podały już wyniki kwartalne, wzrosły w ciągu roku o 11%.

Słabnący dolar przeszkodził kursom akcji w Strefie Euro w bardziej dynamicznych wzrostach. W wyniku umocnienia się złotówki, wzrosty europejskich indeksów akcji w przeliczeniu na naszą walutę są w tym roku dość skromne. Przykładowo niemiecki DAX wzrósł w przeliczeniu na złotówki o zaledwie o 3%. Jest to jednak wynik lepszy niż wyrażone w złotówce stopy zwrotu z inwestycji w akcje amerykańskie. Indeks S&P 500 Total Return przeliczony na złotówki spadł od początku roku o ponad 3%. Warto odnotować, że spółki amerykańskie również podały, jak dotąd, wyraźnie lepsze niż rok wcześniej wyniki kwartalne – ich zyski wzrosły rok do roku o 10%. Słabnący dolar pomógł kursom akcji na rynkach wschodzących i prawdopodobnie ułatwił też chińskim władzom zatrzymanie odpływu kapitału z Chin. Gwałtowny i trwały odpływ kapitału z Państwa Środka niósł ryzyko kryzysu finansowego w tamtejszym sektorze bankowym. Ostatnie dane pokazują, że rezerwy walutowe Ludowego Banku Chin nieznacznie, ale systematycznie rosną.

Prawdopodobnie amerykański FED będzie stopniowo, ale jednak szybciej niż Europejski Bank Centralny zacieśniał politykę monetarną. Rosnąca różnica w poziomie stóp procentowych może w pewnym momencie skłonić inwestorów do zwiększenia zaangażowania w amerykańską walutę. Kurs dolara będzie też podlegał wpływom informacji płynących z amerykańskiej sceny politycznej. Słabnąca pozycja prezydenta Trumpa, także w obozie republikańskim, skłoniła inwestorów do obniżenia oczekiwań co do tempa wzrostu amerykańskiej gospodarki. Na początku roku media pisały o planowanym istotnym wzroście inwestycji infrastrukturalnych w USA, jak i planowanej obniżce podatków. Obecnie można spotkać się raczej z analizami możliwości odsunięcia prezydenta Trumpa od władzy. Jeżeli do tego dojdzie, ewentualne zastąpienie prezydenta Trumpa przez wiceprezydenta Pence’a nie powinno być przez inwestorów odebrane negatywnie.