Jesteś tutaj

Strategia Akcji Spółek Strefy Euro - sierpień 2017

08.09.2017
Błażej Bogdziewicz

Błażej Bogdziewicz

Błażej Bogdziewicz, zarządzający Strategią Akcji Spółek Strefy Euro:

Strategia Akcji Spółek Strefy Euro odnotowała w sierpniu br. wzrost o 0,48%, wobec spadku benchmarku w tym okresie o 0,29%. W ramach Strategii aktywa w zdecydowanej większości inwestowane są w spółki z krajów Strefy Euro, ale możliwe są także inwestycje w innych państwach europejskich. Stopa zwrotu za ostatnie dwanaście miesięcy wyniosła 36,53%, podczas gdy benchmark w tym czasie wzrósł jedynie o 14,49%. Bardzo dobry wynik względem benchmarku wynikał m.in. z dobrego wyboru spółek oraz wysokiego zaangażowania w spółki z sektorów, w których obserwujemy mocne i pozytywne trendy, czyli na przykład oprogramowanie dla przedsiębiorstw, e-commerce i produkcja półprzewodników.

W ostatnim kwartale na rynkach finansowych dominowała raczej ostrożność. Indeksy akcji nieznacznie wrosły w USA, a spadły w Europie, za wyjątkiem rynków, które najdłużej pozostawały w kryzysie, np. rynku włoskiego. Warto mieć jednak na uwadze, że w przeliczeniu na złotówki amerykański indeks S&P 500 od początku roku stracił blisko 7%, a niemiecki DAX wzrósł o zaledwie 1,5%. Rentowności obligacji skarbowych zarówno w Europie, jak i USA od początku kwartału wyraźnie spadły i pozostają na bardzo niskich poziomach, tj. 0,34% w przypadku 10-letnich obligacji niemieckich i 2,07% w przypadku 10-letnich obligacji amerykańskich. Wzrosły natomiast ceny złota. Większa ostrożność inwestorów nie jest raczej uzasadniona danymi gospodarczymi, bowiem te są dla światowej gospodarki najlepsze od ostatniego kryzysu. Wskazuje na to m.in. fakt, że wszystkie gospodarki państw wchodzących w skład OECD rosną, a pewne spowolnienie, być może chwilowe, widać jedynie w danych z rynku pracy w Stanach Zjednoczonych. Wskaźnik PMI dla globalnego przemysłu osiągnął w sierpniu wartość 53,1%, co było najwyższym poziomem od 75 miesięcy.

Przyczyn ostrożności inwestorów należy raczej upatrywać w rosnących ryzykach geopolitycznych oraz słabnącej pozycji politycznej prezydenta Trumpa przy jednocześnie powtarzanych przez niego kontrowersyjnych wypowiedziach m.in. o handlu międzynarodowym. Wzrost ryzyka geopolitycznego wynika z zaskakująco szybkiego postępu Korei Północnej w doskonaleniu broni nuklearnej. Kolejnym próbom jądrowym i rakietowym przeprowadzanym przez Koreę Północną z reguły towarzyszą konfrontacyjne wypowiedzi skierowane często przeciwko USA. Możliwe jest jednak, że demonstracja możliwości militarnych Korei Północnej ma też za cel wywarcie wrażenia na Chinach, które z jednej strony pozostają najważniejszym partnerem gospodarczym i sojusznikiem militarnym, z drugiej jednak raczej nie przepadają za obecnym przywódcą, Kim Dzong Unem. Jak donosiły media, część chińskich decydentów rozważała zastąpienie Kim Dzong Una jego zamordowanym niedawno bratem. Kim Dzong Un ma wśród chińskich elit raczej stronników wśród osób powiązanych nie z obecnym prezydentem Xi Jinpingiem, ale z osobami powiązanymi z poprzednimi przywódcami (zwłaszcza Jiang Zeminem). Więcej informacji na ten temat można znaleźć m.in. w artykule opublikowanym przez Nikkei Asian Review (https://asia.nikkei.com/Features/China-up-close/Pyongyang-missile-footage-is-a-dagger-to-Xi-s-throat?n_cid=NARAN012).

Chiny przygotowują się obecnie do odbywającego się co pięć lat zjazdu partii komunistycznej. Zjazd zaplanowany jest na połowę października tego roku. W powszechnej ocenie ma na nim dojść do wzmocnienia pozycji prezydenta Xi Jinpinga i zastąpienia członków Stałego Komitetu Biura Politycznego KC nominowanych przez wcześniejszych przywódców jego ludźmi. Prawdopodobnie dopiero po konsolidacji władzy można oczekiwać ewentualnej korekty polityki gospodarczej, jak też możliwej zmiany polityki wobec Korei Północnej. Wzmocnienie pozycji chińskiego prezydenta powinno być raczej pozytywnie przyjęte przez rynki.

Z wydarzeń w Europie warto odnotować propozycję reformy rynku pracy we Francji i zbliżające się wybory parlamentarne w Niemczech. Proponowane przez prezydenta Macrona zmiany w prawie pracy zostały pozytywnie przyjęte przez tamtejszych pracodawców, gdyż m.in. ułatwią zwolnienia pracowników i restrukturyzację nierentownych przedsiębiorstw. W Niemczech prawdopodobnie po wyborach rządzić będzie dotychczasowa koalicja CDU-SPD, bądź też koalicja CDU-FPD. Ten drugi scenariusz jest mniej prawdopodobny i byłby dla rynków pozytywną niespodzianką.