Fundusze Inwestycyjne Otwarte (FIO)

Zacznij już od 1000 zł. Szybka i bezpieczna rejestracja online. Buduj swój portfel funduszy inwestycyjnych przez Internet.


Dbaj o stabilny wzrost - Caspar Stabilny


Inwestuj globalnie - Caspar Globalny


Inwestuj w Europie - Caspar Akcji Europejskich


Kup fundusz

Strategie Asset Management

Sprawdź pełną ofertę strategii zarządzania aktywami i wybierz dopasowaną do potrzeb.

Pamiętaj, że - jeżeli nie znajdziesz odpowiadającej na Twoje zapotrzebowania - mozemy stworzyć strategię o indywidualnym charakterze.


Więcej: Strategie Inwestycyjne


Zostań klientem

Wyniki zarządzania
tekst alternatywny tekst alternatywny

Kim jesteśmy, jak inwestujemy,
co nas wyróżnia
CZYTAJ >>>

Nasza filozofia inwestowania
to Twój zysk CZYTAJ >>>

A A A

Ring Caspara: Kryzys energetyczny zmieni świat

Kryzys energetyczny

Z Błażejem Bogdziewiczem, dyrektorem inwestycyjnym w Grupie Caspar i Piotrem Przedwojskim, doradcą inwestycyjnym, o kryzysie energetycznym, wielkiej iluzji o życiu opartym na odnawialnych źródłach energii oraz grożącym światu głodzie rozmawia Piotr Gajdziński.

– Niektórzy porównują obecny kryzys energetyczny do tego z początku lat siedemdziesiątych wywołanego podniesieniem cen ropy naftowej. Tamten kryzys zmienił świat. A obecny?

Piotr Przedwojski: – Moim zdaniem zasadnicza różnica między dzisiejszym kryzysem energetycznym, a tym co działo się w pół wieku temu polega na przyczynach, które legły u podstaw obu kryzysów. Wtedy po prostu producenci ropy naftowej z państw arabskich, w rękach których leżała połowa całego światowego wydobycia tego surowca stwierdzili, że skoro ropa jest tak ważna i nie można jej niczym zastąpić, to oni powinni więcej korzystać ze swojej pozycji. Dzisiaj mamy kompletnie inną sytuację. Doświadczyliśmy splotu kilku czynników, które wywołały kryzys na rynku. Jedną z nich, bardzo istotną, może najważniejszą, było dążenie istotnej części globalnego społeczeństwa do dekarbonizacji, czyli zaprzestania korzystania przy produkcji energii z kopalin. Do tego doszedł, jako rezultat polityki dekarbonizacyjnej, spadek inwestycji w wydobycie surowców energetycznych, co spowodowało, że poduszka bezpieczeństwa energetycznego stała się znacznie cieńsza. Na tyle cienka, że odbicie po pandemii i związane z tym zwiększenie zapotrzebowania na energię zachwiało całym systemem.

Błażej Bogdziewicz: – Są różnice, ale są też podobieństwa. Najważniejsze dotyczy popytu na surowce energetyczne, które zarówno na początku lat siedemdziesiątych, jak i obecnie jest bardzo duże. I będzie, bo energia jest niezbędna dla funkcjonowania gospodarki. To, że przez ponad sto ostatnich lat mieliśmy tak duży wzrost gospodarczy zawdzięczamy relatywnie taniej energii wytwarzanej najpierw z węgla, później ropy naftowej oraz gazu. Energia jest gospodarce niezbędna i będzie niezbędna zawsze, a popyt na nią będzie rósł. Coraz więcej urządzeń, z których codziennie korzystamy wymaga prądu, ale nie to jest najistotniejszym problemem. Pamiętajmy, że na świecie żyje coraz więcej ludzi, że w ostatnich kilku dziesięcioleciach dostępu do jak najtańszej energii domaga się coraz więcej państw rozwijających się, bo społeczeństwa tych krajów też dążą do zwiększenia konsumpcji, co wiąże się ze zwiększonym zapotrzebowaniem na energię. Obecnie, to dane z poprzedniego roku, 83% całej energii konsumowanej na świecie pochodzi z przerobu trzech surowców: węgla, ropy naftowej oraz gazu. Z uwagi na zmiany klimatyczne, postrzeganie tych źródeł jest negatywne i to było jednym z istotnych czynników ograniczenia inwestycji w ich wydobycie oraz przerób. Nagle okazało się, że tradycyjne źródła energii nie mają wystarczającej alternatywy. I mamy gigantyczny problem.


– Alternatywą jest energia wiatrowa, wodna i słoneczna.

Błażej Bogdziewicz: – Tyle że energia odnawialna globalnie nie odgrywa istotnej roli, choć w niektórych krajach, na przykład w Niemczech, jest bardzo istotna. Ale nie wygląda na to, aby w przeciągu najbliższych lat niemiecki przykład stał się zaraźliwy. Przede wszystkim dlatego, że produkcja energii ze źródeł odnawialnych jest w dużym stopniu nieprzewidywalna i oznacza konieczność jednoczesnego inwestowania w tradycyjną energetyką, na przykład opartą na gazie. Oznacza to wysokie koszty. Węgiel, ropa i gaz były do tej pory relatywnie tanie, a bardzo wielu krajów na świecie nie stać na podążanie śladem Niemiec.

Piotr Przedwojski: – Wydaje się, że wielu ludzi, wśród nich są także eksperci i politycy, błędnie oszacowało koszt dekarbonizacji gospodarki. Pomysł polegał na tym, że dzięki oszczędnościom na eksploatacji kopalin energetycznych uda się dużo zainwestować w źródła odnawialne i w efekcie będą one szybko rozwijane, szybko będzie rosła ich efektywność i energia odnawialna szybko zastąpi tradycyjną. Ostatnie wydarzenia pokazały, że to nieprawda. Moim zdaniem do wielu ludzi, w tym polityków i ich wyborców, musi to dopiero dotrzeć, bo większość z nich nadal nie rozumie, że ten pomysł był po prostu zły, bo był oderwany od rzeczywistości.

Błażej Bogdziewicz: – Naukowy magazyn „Nature” przedstawił niedawno symulację kosztów ograniczenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery dla Stanów Zjednoczonych. Z tych wyliczeń wynika, że zmniejszenie emisji CO2 w granicach 50-60% będzie wprawdzie kosztowne, ale możliwe do udźwignięcia. Ograniczenie emisji o 100% będzie jednak dużo większym wzywaniem. Całkowite ograniczenie emisji dwutlenku węgla do 2050 roku kosztowałoby gospodarkę amerykańską 12% PKB rocznie. To oczywiście nierealne, bo oznaczałoby drastyczne ograniczenie wydatków na inne cele. Można próbować, ale wyborcy tego programu na pewno nie zaakceptują.

Piotr Przedwojski: – Jeśli mam być szczery, to wszystkie wyliczenia dotyczące zmian klimatycznych budzą moje poważne wątpliwości. W ogóle nie jestem pewien, że wpływ człowieka na te zmiany jest tak przemożny, jak się to obecnie przedstawia.

Błażej Bogdziewicz: – Mnie z kolei wydaje się, że jednak wpływ człowieka jest bardzo znaczący.

Piotr Przedwojski: – To są tylko prognozy!

Błażej Bogdziewicz: – I mogą być obarczone sporym marginesem błędu, ale jednak coś pokazują.


– Zostawmy klimat, choć w tym roku, a być może w kilku najbliższych latach, od temperatur będzie w dużym stopniu zależał przebieg kryzysu energetycznego. Porozmawiajmy o możliwych skutkach obecnego kryzysu.

Błażej Bogdziewicz: – Scenariusze są otwarte, ale można być pewnym, że będą poważne. Oczywiście w różnych krajach będzie różnie, bo niektóre państwa lepiej się do takiej sytuacji przygotowały, a inne zupełnie to zaniedbały, ale problem jest bez wątpienia globalny. Już teraz mamy do czynienia z wyłączaniem prądu w Chinach, gdzie dotyka to zarówno odbiorców indywidualnych, jak i przemysłu. A jeśli przemysłu, to będą opóźnienia w dostawach towarów, również tych sprzedawanych zagranicę. A przypomnę, że Chiny są największym światowym eksporterem. Idźmy dalej. Kilka dni temu poinformowano, że Indie mają zapasy węgla na zaledwie trzy dni, więc jeśli coś zakłóci rytm dostaw, to sytuacja poważnie się w tym kraju skomplikuje. Mamy też wyłączenia w Europie, doświadcza już tego Wielka Brytania, podobne incydenty miały miejsce w Irlandii. Na Starym Kontynencie bardzo dużo zależy od tego, czy w najbliższych miesiącach będą wiały wiatry, bo europejska energetyka sporo czerpie z elektrowni wiatrowych. Skutki będą dotyczyły gospodarki, ale będą też bardzo poważne skutki społeczne. Już widzimy, że firmy produkujące nawozy sztuczne ograniczają produkcję…

Piotr Przedwojski: – Do ich wytwarzania zużywa się ogromne ilości gazu. Cena gazu ma więc gigantyczny udział w kosztach produkcji.

Błażej Bogdziewicz: – Właśnie, a ograniczenie produkcji nawozów oznacza zmniejszenie produkcji żywności, co z kolei oznacza niższe plony, co z kolei skutkuje wzrostem cen. W biedniejszych państwach może to oznaczać nawet głód, a więc rewolucje.


Dlaczego warto się zapisać?

  • Przed innymi otrzymasz powiadomienia o wywiadach z naszymi specjalistami.
  • Będziesz na bieżąco z najnowszymi wpisami z bloga, aktualnościami dotyczącymi spółki i innymi starannie wyselekcjonowanymi materiałami.
  • Będziemy Cię informować o aktualnych promocjach.
  • Nie będziesz otrzymywał niechcianych wiadomości.

Zapisz się do newslettera Caspar!



– Historia uczy, że najgorsze, najbardziej krwawe są właśnie rewolucje pustego żołądka. Miejmy nadzieję, że do tak czarnego scenariusza jednak nie dojdzie.

Błażej Bogdziewicz: – Miejmy nadzieję, ale norweski koncern Yara, jeden z największych na świecie producentów nawozów sztucznych, już przedstawił analizy, że bezpieczeństwo żywieniowe na świecie będzie ze względu na braki nawozów zagrożone. Piotr słusznie zwrócił uwagę, że cena gazu ma kapitalne znaczenie dla produkcji nawozów, a ona biła ostatnio historyczne rekordy. Obliczono, w przeliczeniu na wartość energetyczną, że baryłka gazu kosztowała w pewnym momencie 300 dolarów, podczas gdy cena baryłki ropy oscylowała wokół 80 dolarów.


– Energia odnawialna jest znacznie tańsza.

Błażej Bogdziewicz: – Ale jest nieprzewidywalna, czy raczej należałoby powiedzieć niestabilna. System energetyczny żadnego kraju nie może funkcjonować wyłącznie w oparciu o energetykę odnawialną. To po prostu wynika z dostępnych dzisiaj technologii.

Piotr Przedwojski: – Podstawowy kłopot polega na tym, że nie potrafimy magazynować energii ze źródeł odnawialnych. I mam wrażenie, że ten stan rzeczy szybko się nie zmieni. Na opanowanie nowych technologii w tym zakresie potrzeba najpewniej kilkudziesięciu lat. Nie sądzę, że energia odnawialna jest znacznie tańsza.

Błażej Bogdziewicz: – Między innymi z tego powodu mamy powrót do elektrowni atomowych. Po katastrofie japońskiej Fukushimy w marcu 2011 roku wiele państw ogłosiło, że zamknie swoje elektrownie atomowe. To podejście diametralnie się ostatnio zmieniło. Wiele krajów ogłosiło, że stawia na energetykę atomową, między innymi Francja, Wielka Brytania, Finlandia, Czechy i Polska, a poza Europą oczywiście Stany Zjednoczone i nawet Japonia, gdzie poinformowano o ponownym uruchamianiu elektrowni atomowych zamkniętych po katastrofie Fukushimy i budowie nowych. Tylko że elektrowni atomowych nie stawia się w rok czy dwa, zajmuje to około piętnastu lat. My budowę takiej elektrowni ogłosiliśmy bodaj w 2010 roku, a jak na razie nie wbito w ziemię nawet pierwszej łopaty.

Piotr Przedwojski: – Tymczasem Niemcy zamierzają w grudniu tego roku zamknąć trzy swoje elektrownie atomowe o łącznej mocy 4 gigawatów. To dużo. Cały polski system energetyczny to około 30 gigawatów.


– Pytanie, czy w obecnej sytuacji się na to zdecydują.

Błażej Bogdziewicz: – Moim zdaniem tak. W krótkiej perspektywie Europa nie będzie miała żadnej alternatywy dla gazu Putina. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Pozycja Rosji jeszcze nigdy nie była tak mocna. Powiedzmy sobie szczerze, dzisiaj Putin może po prostu wyłączyć europejską gospodarkę. Dlatego Unia Europejska pójdzie na bardzo duże ustępstwa wobec Kremla.

Piotr Przedwojski: – Nawiasem mówiąc cała obecna sytuacja wyjaśnia dlaczego Niemcy tak stanowczo obstają przy Nord Stream 2. Jeśli Berlin mnóstwo swego kapitału politycznego zainwestował w energetykę odnawialną, to Niemcy po prostu muszą mieć alternatywę dla tego niestabilnego źródła energii. To, przypomnę jeszcze raz, wynika z dostępnych dzisiaj technologii. A alternatywą w wypadku Niemiec jest wyłącznie stały dostęp do gazu. Ten mogą mieć w praktyce wyłącznie z Rosji.

Błażej Bogdziewicz: – Już dzisiaj widać, a to się będzie pogłębiało, że kryzys energetyczny dramatycznie zmieni sytuację polityczną na świecie. Gwałtownie rośnie znaczenie Rosji, Chiny importują węgiel ze Stanów Zjednoczonych oraz z Australii, na którą jeszcze niedawno nałożyły sankcje… I to jest odpowiedź na Twoje pierwsze pytanie – tak, ten kryzys gruntownie zmieni świat.


– Jakiś czas temu, gdy zaczęły się pojawiać pierwsze zwiastuny kryzysu energetycznego, Grupa Caspar zmieniła swoją politykę inwestycyjną. Zaczęliście inwestować w tradycyjną energetykę.

Błażej Bogdziewicz: – Tak, choć zgodnie z naszą filozofią bardzo selektywnie, wyszukując dobre i dobrze rokujące na przyszłość spółki z tego obszaru. Naszym zdaniem problem niedoboru energii szybko się nie skończy, potrwa wiele lat, zwłaszcza jeśli Unia Europejska i świat będą kontynuowały politykę ograniczania emisji dwutlenku węgla do atmosfery. A moim zdaniem będą, bo to konieczność. Pytanie tylko w jakim tempie. Chcemy więc tę sytuację wykorzystać dla dobra naszych klientów.

Piotr Przedwojski: – Podzielam pogląd, że ta sytuacja potrwa wiele lat, że wbrew optymistom kryzys energetyczny nie zakończy się wiosną przyszłego roku. Świat uległ iluzji, i karmił się nią przez wiele lat, że można zrezygnować z kopalin. To nieprawda. Być może kiedyś tak będzie, ale nim do tego dojdziemy, w rzekach upłynie bardzo wiele wody.


Rozmawiał Piotr Gajdziński

Podobne wpisy:


Inwestujemy Globalnie

TAGI: Ring Caspara, rynki finansowe,

Simple Share Buttons

Ring Caspara: Kryzys energetyczny zmieni świ…

autor: Piotr Gajdziński czas czytania: 10 min