Jesteś tutaj

Strategia Akcji Spółek Strefy Euro - wrzesień 2017

11.10.2017
Błażej Bogdziewicz

Błażej Bogdziewicz

Błażej Bogdziewicz, zarządzający Strategią Akcji Spółek Strefy Euro:

Strategia Akcji Spółek Strefy Euro odnotowała we wrześniu br. wzrost o 8,47%, wobec wzrostu benchmarku w tym okresie o 5,60%. W ramach Strategii aktywa w zdecydowanej większości są inwestowane w spółki z krajów Strefy Euro, ale możliwe są także inwestycje w innych państwach europejskich. Stopa zwrotu za ostatnie dwanaście miesięcy wyniosła 46,06%, podczas gdy benchmark wzrósł w tym czasie jedynie o 22,11%. Bardzo dobry wynik względem benchmarku był efektem m.in. dobrego wyboru spółek oraz wysokiego zaangażowania w spółki z sektorów, w których obserwujemy mocne i pozytywne trendy, czyli na przykład oprogramowanie dla przedsiębiorstw, e-commerce (zobacz także wpis na blogu: "Przełomowy rok na rynku reklamy – Łukasz Zymiera, Młodszy Zarządzający Caspar AM dla gazety Parkiet") i produkcja półprzewodników.

Coraz więcej danych wskazuje, że możemy być świadkami odwrócenia niektórych trendów w gospodarce światowej, które obserwowaliśmy w ostatnich latach. Obecna sytuacja stanowi w mojej ocenie bardzo duże wyzwanie dla banków centralnych i w zależności od ich polityki może mieć daleko idące konsekwencje dla rynków, w tym akcji i obligacji. Wskaźnik J.P. Morgan Global PMI dla globalnego przemysłu pozostawał we wrześniu na poziomie 53,2 punktu (poziom powyżej 50 wskazuje na poprawę koniunktury) i, co ważne, był na poziomie powyżej 50 punktów niemal we wszystkich państwach, gdzie jest obliczany. Odpowiedzi ankietowanych przedsiębiorstw wskazywały na rosnącą presję cenową zarówno w przypadku cen kupowanych półproduktów, jak i sprzedawanych wyrobów. We wrześniu zamówienia w niemieckim przemyśle wzrosły najszybciej w tym roku i, co charakterystyczne, zamówienia eksportowe rosły szybciej niż krajowe. Jak na razie nie widać więc negatywnego wpływu wzrostu kursu euro na niemiecką gospodarkę.

Banki centralne bardzo powoli wycofują się ze swojej niezwykle ekspansywnej polityki monetarnej. Moim zdaniem świadczą o tym m.in. rentowności obligacji rządowych skorygowane o wzrost inflacji bazowej (tj. bez mocno zmiennych cen żywności i paliw). W przypadku niemieckich obligacji 10-letnich taka realna rentowność jest obecnie na poziomie ok. - (minus) 0,65%, czyli blisko najniższych historycznych poziomów. Jednocześnie zarówno gospodarka niemiecka, jak i światowa, wyszły z kryzysu i są w bardzo dobrej kondycji. Może to skłaniać coraz więcej firm do zwiększenia wydatków inwestycyjnych oraz przyczynić się do wzrostu wynagrodzeń. Inaczej mówiąc, możemy być świadkami rosnącej inflacji i rosnącej akcji kredytowej. Jeżeli banki centralne będą w dalszym ciągu walczyły z kryzysem, który się skończył, wzrost inflacji w połączeniu z dobrą koniunkturą gospodarczą i bardzo niskimi krótkoterminowymi stopami procentowymi może wykreować bańkę na rynku akcji oraz doprowadzić do wzrostu długoterminowych stóp procentowych, co będzie oznaczać dramatyczne straty dla inwestorów kupujących długoterminowe obligacje rządowe. W sytuacji wyraźnie rosnącej inflacji, wyraźne rosnących długoterminowych stóp procentowych oraz rosnących cen akcji, inwestorzy, którzy usiłowali uniknąć ryzyka i wybierali pozornie bezpieczne formy inwestowania – takie jak obligacje rządowe czy depozyty – mogą ponieść duże realne straty. W ocenie ryzyka często używa się takiej miary ryzyka, jak Conditional VAR, który pokazuje jak duża strata może się zdarzyć, gdy będziemy mieli na rynkach zły rok (powiedzmy najgorszy na 20 lat). Co ciekawe, Conditional VAR w skali roku dla wielu indeksów akcji kształtuje się na poziomie ok. 30%, ale dla długoterminowych niemieckich obligacji rządowych wynosi ok. 20%, czyli nie jest istotnie niższy. Nie jest więc prawdą, że akcje są jakąś wyjątkowo ryzykowną klasą aktywów. Ryzyko towarzyszy również pozornie bezpiecznym formom inwestowania.

Zarządzając Strategią Akcji Spółek Strefy Euro będziemy kontynuować dotychczasową politykę inwestycyjną, tj. wybierać dobrze zarządzane spółki, najlepiej z szansami na dynamiczny rozwój własnej działalności. W ostatnich tygodniach zmiany, których dokonywaliśmy, były raczej skutkiem nowych pomysłów inwestycyjnych, aniżeli przekonaniem, że dotychczasowe inwestycje są mało atrakcyjne. Podczas spotkań, rozmów i konferencji inwestycyjnych, w których ostatnio uczestniczyliśmy, przedstawiciele spółek z reguły z optymizmem wypowiadali się o perspektywach biznesowych swoich firm.